Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobby The Unicorn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobby The Unicorn. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 listopada 2016

Bobby The Unicorn - Wywiad; ''Rozplątałbym supły we wszystkich głowach, to byłby dobry początek.''

Skorzystałem z uprzejmości Darka Dąbrowskiego doszczętnie i oprócz utworów, które mi wysłał, zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Dlatego, dzisiaj porozmawiamy sobie troszkę na temat nowej płyty pt. ''Syreni Śpiew'', jak powstawała, co zostało w niej zawarte, o stanie niemiłości i innych. Serdecznie zapraszam do czytania!



DI: Dzień dobry, dzień dobry! No i jak tam nastroje, po wydaniu płyty? 

Darek: Cześć! Nastroje są dobre, jesteśmy zadowoleni z efektu końcowego, lubię te pierwsze miesiące po wydaniu krążka.

DI: Możesz nam streścić, jak wyglądała praca nad krążkiem?

Darek: Pierwsze zarysy utworów nagrywaliśmy zespołem już rok temu na próbach, po paru miesiącach nagraliśmy w studiu sekcję rytmiczną, ja swoje partie gitar i klawiszy robiłem już później na spokojnie z samym realizatorem Maćkiem Bąkiem . Teksty na płytę powstały na absolutnym końcu prac , wyjątkami są utwory „Sierpień” „Niemiłość”, które nagrywałem w wakacje już bez zespołu moją ulubioną starą metodą – jeden dzień – jeden utwór , tam tekst był jeszcze przed muzyką, a partię wymyślałem na bieżąco zasadą „rób jak dzisiaj czujesz, a będzie dobrze”. 

DI: A co chcieliście zawrzeć na płycie, jeżeli chodzi o warstwę muzyczną? Wszystko wyszło tak jak chcieliście, czy jednak coś byście zmienili? 

Darek: Nic bym nie zmieniał, nie mam problemu z niezadowoleniem czy niespełnieniem, nie szukam długo brzmień, mam wizje którą szybko realizuję nie patrząc nigdy za siebie. Zależało mi na udanym romansie współczesnej elektroniki, dyskotekowych syntezatorów, bitmaszyn oraz bardziej retro gitar charakterystycznych dla moich dotychczasowych nagrań.

DI:Dlaczego zawarłeś na płycie, tylko osiem utworów? Nie czujesz lekkiego niedosytu?

Darek: Wiedziałem że osiem utworów tworzy jedną większą historię i nie czułem, że potrzebne jest jakiekolwiek uzupełnienie i wydłużanie. Świadomie ofiarowuje na „Syrenim Śpiewie” konkretny ładunek emocjonalny, liryczny i dźwiękowy, myślę że Julia Marcell na „Proxy” kierowała się podobnym myśleniem również wypuszczając osiem piosenek. 

DI: A pomysł na okładkę? Osobiście mnie urzekła.

Darek: To efekt wspólnej pracy mojej grafik Karoliny ( Kara Mateusiak ) i mojej. Mieszkamy razem i lubimy włączyć wieczorem Mario kart na Nintendo, miło  też wspominamy wszystkie wersje pokemonów na Gameboy'a. Okładka to nostalgia za tym designem, za 8-bitami zwłaszcza. 


DI: A gdybyś miał podać, takie znaczące różnice między ‘’Utopią’’, a ‘’Syreni Śpiewem’’, to co by to było? 

Darek: Pierwszy album był bardziej surowy, na drugim byłem już bardziej świadomy budowania soundu oraz używania cyfrowych urządzeń. Oddaliliśmy się od bardziej rockowej stylistyki  na korzyść swobodnego tańca. 

DI: A skąd inspiracja właśnie, taką starą muzyką? Czytałem, że dla ciebie nawet wzmacniacze muszą być stare, aby jak najlepiej oddawały klimat.

Darek: Lubię muzykę filmową , zwłaszcza klimaty Tiersena, tam jest pod tym względem najsmaczniej. Na nowym albumie jedynymi starymi instrumentami były moje gitary z lat 70 i 80, resztę łańcucha postawiłem na współczesne i kreatywne zabawki. 

DI: Odnosząc się teraz troszkę do jednej z moich ulubionych piosenek na tej płycie, to czy spotkałeś się kiedyś ze stanem niemiłości?

Darek: Tak, „Niemiłość”  to bardzo osobisty tekst i jest o dorosłym życiu w wielkim mieście. Niby jesteśmy otoczeni ludźmi przypadkowymi czy znajomymi, ale to tak duże multiwersum, można się pogubić - zwłaszcza samotnie. 

DI: Jako artysta czujesz się czasem źle w takim  ‘’multiwersum’’? 

Darek: Lubię różnorodność, lubię jak coś mnie zaskakuje, czym więcej podróży, tym szersza perspektywa i dystans, a co za tym idzie- zdrowsza ocena życiowych bieżących spraw.


DI: Dostrzegasz rozluźnienie ludzkich więzi, to że gonimy za sprawami, które tak naprawdę można odłożyć na później? 

Darek: Pracowałem kilka lat w korporacjach będąc przekonany, że buduję coś ważnego dla siebie . Patrząc na związki zawiązujące się wśród współpracowników widziałem bardziej wygodę i dorosły zimny rozsądek wspomagany presją uciekającego czasu, aniżeli ogień i emocje. Po jakimś czasie budzę się jako człowiek bez emocji, który wystukuje cyferki do komputera zamiast upić się i oglądać gwiazdy z kimś ważnym .

DI: Pisząc recenzje ‘’Syreniego Śpiewu’’, zauważyłem że świetnie operujesz słowem, swobodnie poruszasz się po warstwie lirycznej. Skąd pomysły na te wszystkie teksty? Jest coś co Cię konkretnie inspiruje? 

Darek: Odnalazłem się w pisaniu po polsku. Właśnie ta zabawa słowem i wieloznacznością którą znam od zawsze wpłynęła na warstwę liryczną. Wciąż ciężko mi wplatać „nowe” wyrazy w swoje teksty, „ Koń Trojański” był pierwszym tekstem gdzie użyłem nowych słów związanych z techniką i internetem. Najwięcej satysfakcji daje mi minimalizm doboru słów, pojawiają się słowa istniejące wyłącznie w domysłach. Na nowym albumie teksty piszę już bez interpunkcji co zwiększa możliwości ich interpretacji. 

DI: Chcesz docierać do jakiegoś zamkniętego grona ludzi, czy chcesz aby twoje teksty były ogólnie dostępne, żeby każdy mógł je zrozumieć?

Darek: Jestem prostym chłopakiem i pisze proste teksty o szczerych emocjach, muzyka w dzisiejszych czasach jest ogólnodostępna i wygodna, mamy streamingi, nie musimy już kombinować z dostępem do muzyki, to wszystko jest takie proste , prawda?


DI: Jesteś bardziej pesymistą, czy optymistą? 

Darek: Optymista zdecydowanie, kocham życie i śmiejmy się częściej bo szaro tu strasznie. Chciałbym aby moją muzykę i słowa odbierano jak najbardziej optymistycznie, jako dobre nastawienie wobec życia, miłości czy niezależności w dorosłym życiu.

DI: Jeżeli mógłbyś uczynić jedną rzecz, aby świat stał się lepszy to co by to był? 

Darek: Rozplątałbym supły we wszystkich głowach, to byłby dobry początek.

DI: Powiedz mi gdzie w najbliższym czasie będziemy mogli cię usłyszeć? 

Darek: W listopadzie gramy w Lesznie, Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie , Bydgoszczy i Łodzi, szczegółowe informacje dostępne na naszym facebooku!

DI: Życzę powodzenia, udanej promocji płyty oraz dziękuję z wywiad!

Darek: Wielkie pozdrowienia !


Wywiad przeprowadził Przemek Ustymowicz, Dźwiękami Inaczej
Odpowiadał Bobby The Unicorn
Link do Facebooka: https://www.facebook.com/bobbytheunicorn/
Zapraszam, również do wsparcia bloga w zbiórce: https://pomagam.pl/xx9pbm26
Czytaj dalej »

sobota, 12 listopada 2016

Bobby The Unicorn - ''Syreni Śpiew'' [Recenzja]

Kiedy usłyszałem piosenkę „Niemiłość”, która pojawiła się w sieci, ciarki rozeszły się po moim ciele, a wdech zrobił się cięższy z zachwytu. Piosenka przylepiła się do mnie jak rzep i choćbym pragnął się jej pozbyć, nie było to możliwe. Właściwie to się z tego cieszę. 11 listopada, w Święto Niepodległości, Bobby The Unicorn powraca z nowym krążkiem, zatytułowanym „Syreni Śpiew”. Niezwłocznie „wziąłem płytę na warsztat”. Przekonajmy się zatem, z czym wychodzi do nas Darek Dąbrowski.



Na początek od razu na konto wskakuje plusik za udaną okładkę. Nawiązuje ona do starych, dobrych gier komputerowych i popkultury. Na pierwszym tle widzimy piękne błękitne morze, a po bokach góry, otaczające drogę do wysp. Na jednej z nich dostrzegamy syrenkę, której wizerunek opracowano graficznie w stylu gier lat 90, tych na pegasusa. Okładka jest strzałem w dziesiątkę, świetnie wprowadza w klimaty płyty i osobiście mnie urzekła. Brawo!

A co Bobby The Unicorn oferuje nam muzycznie? Cała płyta to udane połączenie brzmień standardowych z nowoczesnymi. Nieprzerwanie przeplatają się ze sobą, co w efekcie daje nam bardzo subtelną i przepełnioną emocjami muzykę, w której można się zagłębiać bez końca. Syntezatory nadają harmonii, a resztę odczuć wywołuje gitara, która wplata niezwykle udane motywy, jak np. w piosence pt. „Gwiazdozbiory”. Słychać w niej ciekawy, lekko wytłumiony motyw i właśnie takie zabiegi gitarowe sprawiają, że płyta jest bardzo melodyjna. Na uwagę zasługuje również świetny aranż – nie ma tu przypadkowych czy nietrafionych dźwięków. 


Oczywiście nie mogę pominąć dźwięków gitary z piosenki „Niemiłość”, w której buduje ona niepowtarzalny klimat poprzez rozkładane akordy, co bardzo mi się podoba. Całość dopełniają delikatne dźwięki syntezatorów. W rezultacie mamy jedną z lepszych piosenek na tej płycie i w ogóle w polskiej muzyce. Ciekawy utwór pod względem muzycznym to także „Amsterdam”, który w całości jest instrumentalny. Dużo w nim nowoczesnego brzmienia – od perkusji, przez syntezatory, aż do gitary, a wszystko rozkręca się z sekundy na sekundę, efektownie budując napięcie. 


Utwory mogą się wydawać spokojne i melancholijne, ale płynie z nich, w moim odczuciu, dużo pozytywnej energii. Myślę, że od słuchacza zależy, czy muzyka zawarta na płycie będzie miała optymistyczny wydźwięk, czy nie. Ta wieloznaczność interpretacyjna muzyki (będącej dla niektórych niestety tylko otoczką dla tekstów) stanowi dodatkowy walor albumu.
Muszę wspomnieć też o barwie głosu Darka Dąbrowskiego, delikatnej i niespotykanej. Teraz niech każdy wyobrazi sobie utwory z tej płyty śpiewane przez kogoś innego. Macie to samo odczucie? I choć momentami głos wokalisty może wydać się dość monotonny i za mało energetyczny, do tej płyty wyjątkowo pasuje.


Jeśli chodzi o same teksty, to bohater piosenek sprawia wrażenie osoby niespełnionej uczuciowo. W piosence „Niemiłość” mówi o tytułowym stanie niemiłości, o tym, że nie rozumie słów używanych przez osoby zakochane, że język ten język po prostu jest mu obcy i zapomniany. Ów stan zacierania się wartości miłości można odnieść także do współczesnego świata, który zdewaluował pojęcie miłości, zresztą nie tylko międzyludzkiej. Interesujący tekst ma również piosenka „Gwiazdozbiory”, zwracająca uwagę na przepełnienie świata różnorodnością, w której można się zgubić. „...Ty będziesz nawigować po całym multiwersum...” – słyszymy. 
Dużo na płycie niedomówień, zabawy słowem, niejednoznaczności. Teksty nie należą do łatwych w odbiorze, ale to dobrze – zmuszają do przemyśleń, a że dotyczą ważnych kwestii, stanowią wartościową lekturę, która stroni od schematów utartych w sztuce pisania.



W ogólnym rozrachunku płyta wypada całkiem nieźle. Jedyną wadą jest mała ilość utworów i to, że niektórym słuchaczom płyta może wydać się nużąca. W moim przekonaniu to naprawdę solidny kawałek materiału z udanymi aranżacjami i ciekawymi tekstami, które tylko z pozoru mówią wciąż o tym samym – dodatkowe treści wynikają z kontekstów i ich niedosłowności. 


Ja płycie do mojego dziennika wstawiam ocenę 8/10 (tyle, ile jest utworów, tyle punktów, ha ha). Życzę udanej promocji płyty na koncertach, następnego ciekawego krążka, może tym razem z większą ilością utworów, oraz powodzenia. Aha, chciałem także podziękować Darkowi Dąbrowskiemu, który na moją prośbę przesłał mi utwory, znajdujące się na płycie. Dziękuję bardzo i jeszcze raz powodzenia!


Recenzja - Przemek Ustymowicz
Korekta - Mariola Rokicka

Zachęcam do zbiórki, która przeznaczona jest na rozwój bloga: https://pomagam.pl/xx9pbm26
Czytaj dalej »

Moja lista blogów